|
2012 Styczeń 2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Luty Styczeń |
|
|
Krew wydaje się być słodsza niż kiedykolwiek... Ale teraz Czuję już tylko posmak... Mam nadzieję, że zostanę dokarmiona w najbliższym czasie.
Tak jak pisałam już kiedyś, jestem dumna jak paw z tego, że dostałam się do wymarzonego liceum. Teraz udowadniam to, bo wreszcie można mnie nazwać uczniem takowej szkoły. Wszystko tam jest takie nowe. Szkoła ma artystyczny klimat i odczuwam go pomimo kierunku biologiczno-chemicznego.
A ludzie.? Wbrew temu co myślałam jest dobrze. Jest trochę osób które słuchają cięższej muzyki = jest o czym pogadać. Myślę, że to będzie fajna i zgrana klasa... Jest tylko jeden problem. Jesteśmy najliczniejszą klasą w szkole nie mieścimy się prawie w żadnej sali. -.-
A mojemu uke wyraźnie odpierdala. Nie podoba mi się to. Cholernie.
I ten no... Psychodeliczny plan mamy z Olewą.
Ja mam zrobić drewniany krzyż, on koronę cierniową. Następnie mam założyć tą koronę na stopy i odbyć drogę krzyżową z AQQ do mojego domu (30 minut drogi moim tempem T^T). Później zostanę powieszona na krzyżu odwrotnie z rozchylonymi nogami. Milusio. Nie mogę się doczekać.! Ten pomysł jest lepszy nawet od tego w którym Marionetka planowała nakręcić tani horror z Olewą (nie pytajcie dla własnego bezpieczeństwa).
I z takich ważniejszych spraw... Pewnie niewielu z was zauważyło nową zakładkę w nawigacji "M. Absurdu". Prosiłabym o zwrócenie na nią uwagi. Jest to skrót od "Muzeum Absurdu". Nazwa wymyślona przez moją Senpai. Każdy jej blog-dziennik tak własnie się nazywał. Żaden z nich nie jest już prowadzony, a kontakt między nami zanikł... Dlatego "ku pamięci" mojej wspaniałej Senpai tak właśnie nazwałam miejsce gdzie będę zamieszczać moje prace tj. komiks, opowiadania i szkice. To nie plagiat, to mój sposób zachowania pamięci o niej.
I to już wszystko.
A jak nie to będę edity robić.
Wasza Teru